Przesiadłem się z Windowsa na macOS. Nie wszystkie aplikacje działają na Macu, więc musiałem znaleźć sposób, żeby móc nadal z nich korzystać. Na stary komputer wrzuciłem Debiana i na nim uruchamiam Windows 10 jako maszynę wirtualną. Może kiedyś opiszę tutaj dokładną procedurę, bo nie było to super łatwe.
Zostawiam tutaj kilka przydatnych komend do terminala, które będę często używać i i tak zapomnę po kilku minutach.
- Pulpit zdalny
- Na Macu instalujemy klienta VNC przez Homebrew (zakładam, że jest już zainstalowany):
brew install tiger-vnc - SSH miałem już wcześniej skonfigurowane. Ważne, żeby łączyło się z hostem nie po nazwie, ale po IPv4. Tworzymy tunel SSH:
ssh -N -L 5901:127.0.0.1:5900 user@host - W drugim terminalu uruchamiamy VNC:
vncviewer 127.0.0.1:5901 - Sesję kończymy Ctrl + C. Możemy sprawdzić, czy tunel został zamknięty:
lsof -iTCP:5901 -sTCP:LISTEN - Jeżeli coś zostanie zwrócone, możemy zakończyć proces:
kill PID
- Na Macu instalujemy klienta VNC przez Homebrew (zakładam, że jest już zainstalowany):
- Przesyłanie plików z Maca na Debiana
- Używamy komendy:
scp /ścieżka/do/pliku/na/macu.csv user@debianhost.local:/ścieżka/na/debianie
‘.local’ używam, bo wcześniej skonfigurowałem mDNS z wykorzystaniemavahi-daemon
- Używamy komendy:
- Przesyłanie plików z Debiana do Windowsa
- Otwieramy wiersz poleceń w Windowsie
- Łączymy się z Debianem:
sftp user@192.168.122.1(domyślny adres) - Pobieramy pliki:
get /ścieżka/do/pliku/na/debianie /ścieżka/do/pliku/na/Win
- Pyenv i tworzenie środowiska wirtualnego w odpowiedniej wersji pythona:
- Przechodzimy do folderu, w którym chcemy utworzyć środowisko i definiujemy wersję, której chcemy używać:
pyenv local 3.12.12 - Następnie tworzymy je:
python -m venv .venv - Aktywujemy (macOS):
source .venv/bin/activate - Upewniamy się, że mamy to czego chcemy:
which python
python --version
- Przechodzimy do folderu, w którym chcemy utworzyć środowisko i definiujemy wersję, której chcemy używać: